Tag Archives: blender

Brak pomysłu na tytuł

21 Maj

Już dawno chciałam naskrobać coś na blogu i dodać przepisy, ale cierpię na chroniczny brak czasu połączony z lenistwem oraz tym, iż dopadł mnie Weltschmerz. 

Z racji tego, iż niebawem czekają mnie pierwsze kolokwia i egzamin, wreszcie znalazłam czas. I piszę. O czym tym razem? Nic nowego, czyli przepisy na zdrowe obiadki. W sumie gotowałam je jakieś dwa tygodnie wstecz, gdyż po Juwenaliach zostały mi 3 złote w portfelu i moje obiady wyglądały bardzo zróżnicowanie i „zdrowo” (!). Naleśniki, naleśniki i zupa owocowa przygotowana na trzy dni. (Swoją drogą bardzo dobra=D)

Ok. Nie pamiętam dokładnie jak przygotowałam te dania, ale zabawcie się w Master Chefa i wykażcie się inwencją twórczą. 

1. Lekkie spaghetti

Obrazek

Tutaj coś pamiętam. To było tak: W puszce pomidor zakupiony został, puszkę otwarłam i opróżniwszy zawartość na patelnię pokrytą teflonem (suchar: -Nie rysuj po teflonie! -Sama jesteś poteflon!), smażyłam. Dodawszy uwcześniej ugotowane w parowarze mięsiwo (w przypadku tym polędwiczki), westchnęłam czekając na gotujący się makaron. Naczekawszy się, poczęłam przyprawiać potrawę oraz pokroiłam szczypiorek, którym to, owe danie przystroiłam. Zrobiwszy zdjęcia posiłku i zasiadłszy do stołu, poczęłam konsumować wydając pomruki zadowolenia. 

Obrazek

 

2. Jajka w sosie musztardowym

Obrazek

 

Uwielbiam jajka w sosie musztardowym. Czasem z ziemniakami gotowanymi na parze a czasem z kaszą. Nie ma tutaj niczego trudnego, a sos za każdym razem robię trochę inaczej. W każdym razie najpierw wlewam odrobinę wody do garnka, dodaję pieprz ziołowy, paprykę. Następnie dolewam mleka i dodaję kilka łyżeczek musztardy. Całość gotuję, przyprawiam i w razie potrzeby zagęszczam mąką lub mączką ziemniaczaną. Tak, wiem, że nie jest to zdrowy wybór, ale kurde, wiecie jakie to jest pyszne? (Z pozdrowieniami dla p. Olgi, która wie!;))

Obrazek

 

3. Pulpeciki ryżowe z papryką i szpinakiem

Ryż gotujemy. Szpinak przyrządzamy wg uznania. Ja przygotowałam go w garnku, z odrobiną chudego twarogu, papryką konserwową, gałką muszkatołową i innymi przyprawami, które dodaję bez umiaru. Ryż mieszamy ze szpinakiem i formujemy małe kuleczki, pulpeciki. Oczywiście w zacnej książce kucharskiej wszystko wyglądało ładnie i pięknie, ale pulpeciki nie trzymały się kupy, więc dodałam do nich otręby, które nie zepsuły smaku:) Uformowane kuleczki wkładamy do parowaru na 10-15 minut i podajemy z sosem jogurtowym. 

Obrazek

 

4. Kolejna podobna, ale inna -sałatka

Obrazek

Rukola, sałata lodowa, kurczak wędzony, pomarańcza, słonecznik, ser feta i sos. Wydaje się, że nic do siebie nie pasuje, ale naprawdę jest inaczej o.O

Obrazek

Natalia.

Reklamy

Zainwestuj w siebie

14 Kwi

Mówi się, że każda zmiana jest dobra. Na pewno dobra okaże się zmiana stylu życia na zdrowszy. Nawet, jeśli wylewamy siódme poty na siłowni (ulubione powiedzenie: „Pot to łzy tłuszczu” <3), ale nie zwracamy uwagi na to co i kiedy jemy, nigdy nie osiągniemy wymarzonej sylwetki. Tak więc, jeśli chcemy się zmienić, zacznijmy od początku.

Wszystko zaczyna się w kuchni.

1. Paczka ciastek? (No, okej. Zjedz dzisiaj. Niech to będzie pożegnanie z cukrem prostym zamaskowanym w tych uroczych ciasteczkach). Nie trzymaj zapasów słodyczy i innych ‚kuszących’ produktów w swojej kuchennej szafce. Pójście do sklepu „po coś słodkiego” jest zawsze bardziej wymagające, niż kilka kroków do kuchni.

2. Uczyń swoją kuchnię taką, w której chętnie będziesz gotować.

Wiem, że w studenckich warunkach nie jest to łatwe. Zwłaszcza, gdy mieszkamy w wynajmowanych ze znajomymi miejscach, bądź w akademikach, gdzie kuchnia jest na drugim końcu korytarza (czeka mnie to od października). Istnieją jednak takie elementy, które sprawią, że gotowanie stanie się odrobinę przyjemniejsze. Są nimi m.in. pojemniki żywnościowe, porządkujące produkty spożywcze. Sklep PEPCO jest miejscem, gdzie absolutnie nie wolno mi wchodzić. Chciałabym mieć wszystkie pojemniki! W zakupach w tym sklepie nie przeszkadza mi nawet brak gotówki. Pamiętam, że spodobały mi się bardzo małe pojemniczki. Okiem wyobraźni widziałam w nich moje kuchenne dodatki. Wiedząc, że mój budżet przeżywa kolejny kryzys, który nigdy się nie skończy, postanowiłam zakupić ich jedynie 5. Tak bardzo chciałam więcej… Jako, że jestem ‚grzeczną córeczką’ pomyślałam, że mojej mamie również przydałyby się takowe słoiczki. Mama poprosiła o zakup sześciu. Wróciłam do domu i rozpoczęłam wymarzone porządkowanie szafki kuchennej. Siemię lniane, otręby, śliwki, żurawina, wiórki kokosowe i… brak miejsca. Pomyślałam: okej, ‚pożyczę’ pojemniki, które kupiłam mamie, a potem, gdy kryzys finansowy się zakończy, odkupię. Powrót do domu rodzinnego zbliżał się wielkimi krokami, a pieniędzy, jakby ciągle mniej. No trudno. Moje ukochane produkty znowu trafiły do foliowych woreczków. Pożyczone pojemniki zostały umyte i oddane mojej mamie, która ucieszyła się, bo „oderwałaś cenę i kod kreskowy, dziękuję”. Proszę, mamo =P

Obrazek

3. Kup produkty, które są zdrowe i zawsze potrzebne.

Żeby przystąpić do akcji zdrowe odżywianie, należy zainwestować w produkty, które używamy często i nigdy nie powinno zabraknąć ich w Twojej kuchni.

  • makarony brązowe różne
  • kuskus
  • kasza gryczana
  • ryż brązowy, dziki, parboiled,
  • sos sojowy, (używamy do mięs, zamiast soli)
  • oliwa,
  • ocet jabłkowy,
  • mąka ziemniaczana, (do przygotowania znacznie zdrowszej, domowej wersji budyniu)
  • mąka pełnoziarnista pszenna,
  • otręby,
  • siemię lniane,
  • wiórki kokosowe,
  • płatki owsiane,
  • suszone owoce,
  • sezam,
  • przyprawy: bazylia, czosnek granulowany, chili, cynamon, goździki, kminek, imbir, koperek, pietruszka, majeranke, oregano, pieprz biały, pieprz czarny, pieprz cytrynowy, pieprz cayenne, tymianek, kurkuma,
  • pomidory w puszce,
  • pestki dyni, słonecznika.
  • musztarda (mimo, iż jest kontrowersyjna ze względu na cukier w niej zawarty, często jest przydatna do marynat i sosów)
  • miód
  • kukurydza, fasola czerwona (puszka)
  • koncentrat pomidorowy,
  • orzechy ,
  • herbaty owocowe i ziołowe.

4. Przydatne urządzenia.

Z biegiem czasu można udoskonalać swoją kuchnię o narzędzia umożliwiające przygotowanie potraw w odmienny sposób.

  • parowar, zajmuje wiele miejsca, ale niewątpliwie jest tego wart. Przygotowanie potraw  jest mało skomplikowane i pracochłonne. Dania zachowują swój smak, witaminy i kruchość. Najgorsze jest mycie. O jezusie….
  • blender z funkcją miksowania i siekania. Czadersko! Koktajle, dipy, zupy krem.
  • waga kuchenna. Przydatna zwłaszcza dla początkujących. Ludzie często myślą, że jedzą mało, a zjadają za dwoje. Waga zweryfikuje wyobraźnię 😉
  • patelnia teflonowa, grillowa

5. Lista zakupów.

Jestem zwolenniczką zakupów robionych raz w tygodniu. Pozwala to zaoszczędzić czas i zapobiega pokusom. Jednak żeby zakupy były bezpieczne trzeba trzymać się kilku zasad:

I. Unikaj robienia zakupów, kiedy jesteś głodny. Zwiększasz wówczas ryzyko zakupu tuczących produktów.

II. Weź ze sobą listę zakupów i ściśle się jej trzymaj.

III. Czytaj uważnie etykiety. Unikaj produktów, które mają cukier, dużo tłuszczu i kalorii. Produkty light często są nimi jedynie z nazwy. Najlepsze produkty to takie, których skład jest krótki i wiesz czym jest poszczególny składnik. Jeśli nic Ci nie mówi nazwa benzoesan sodu, lepiej odłóż produkt.

5. Naucz się zamieniać.

Obrazek

6. Planuj jadłospis.

Ciężko jest zrobić zakupy na cały tydzień, nie robiąc przy tym jadłospisu. Kiedy trzymamy się  planu, jest łatwiej wytrwać. Oczywiście pamiętajmy, że to nie dieta, a styl życia, więc weekendowe grzechy nie są niczym strasznym. Często jest tak, że ludzie poddają się, gdy się złamią i zjedzą coś ‚zakazanego’. Prawda jest taka, że wszystko jest dla ludzi i pyszny kawałek ciasta nie zrobi z Ciebie grubasa! 😉

Wracając do jadłospisu. Ja układając go, zwracam uwagę na to, jak maksymalnie mogę wykorzystać dany produkt, nie marnując go. Zatem kupując np. sałatę lodową, przygotowuję liczne sałatki na jej bazie. Po to, by nie jeść przez cały tydzień tego samego wariantu. Czasami robię obiad „na dwa dni”. Jadłospis nie jest ścisłym planem, z którego ram nie wychodzę. Jest tylko pomocą przy tworzeniu listy zakupów. Dzięki niej kupuję tylko to, czego potrzebuję.

Przykładowy jadłospis stworzony przeze mnie:

Posiłek/ Dzień Poniedziałek Wtorek Środa Czwartek Piątek Sobota
Śniadanie chleb z serkiem serek wiejski, chleb sojowy owsianka, mleko 0,5%, ziarna, owoce suszone, 1/2 banana mleko 05,% szklanka, jajko z selerem, serem fetą, tunczykiem, pomidorem, ogórkiem, sałatą lodową, polane dipem meksykańskim pomidor, jogurt, sałąta lodowa, dyniowe pestki, chleb, rzodkiewki chleb, warzywa
II śniadanie owoce jogurt naturalny, musli, ziarna, 200 kcal jabłko, 1/2 banana, grejpfrut warzywa z dipem meksykańskim owoce owoce
Obiad pulpety z cukinii i mięsa mielonego: mięso mielone, cukinia, cebula, sos sojowy, musztarda, jajko, otręby, przyprawy kasza, jogurt (sos) warzywa mrożone, jajko TADŻIN: pierś z kurczaka, cebula, suszone figi, morele, daktyle, oliwa, czosnek, przyprawy, musztarda kuskus po arabsku: pierś, kuskus, cebula, pomidor, pietruszka, ogórek, cytryna, papryka, pomidory w puszce, ratatouille: cukinia, marchew, por, papryka, pieczarki, jogurt, bulion, pietruszka, mozzarella Ratatouille
Przekąska   kefir, otręby kawałek pumpernikla z serkiem jogurt, żurawina, pestki dyni mozzarella, pomidor, ogórek, sos twaróg chudy, warzywa, chlebek chrupki
Kolacja   serek wiejski, pomidor, ogórek, cebula sałatka z tuńczykiem:sałata lodowa, tuńczyk, feta, pomidor, ogórek, cytryna, zioła sałatka drobiowa:pierś, jabłko, seler naciowy, sos jogurtowy, dymka jajka gotowane, warzywa, sos serek wiejski

Na koniec coś dla tych, którzy nadal zastanawiają się czy warto zmienić styl życia:

image (1)

Natalia.

Nie masz pomysłu na obiad? Nie kupuj go!

26 Mar

Przekąski już były. Tym razem zachęcam do przygotowania zdrowych i dietetycznych obiadów, które wbrew panującym opiniom, są także tanie.

Makaron ze szpinakiem i kurczakiem.

Obrazek

Co tutaj dużo pisać. Mimo, że mam swoje ulubione przepisy, szukam mnóstwo nowych pomysłów, to nigdy nie „zżynam” bezmyślnie. To dlatego pozornie to samo danie za każdym razem smakuje inaczej. Makaron ze szpinakiem jest bardzo prostym i szybkim daniem. Wystarczy ugotować brązowy makaron (nie, makaron pełnoziarnisty nie jest droższy od białego! W realu na najniższej półce jest makaron razowy za 2,49). Szpinak (ja tutaj użyłam mrożonego- liście) wrzucić do garnka, by się rozmroził i dodać chudy twaróg. Wszystko gotować, dodać cebulkę czerwoną, czosnek i przyprawy (ja dodałam kurkumę, paprykę słodką, pieprz biały, gałkę muszkatołową oraz szczyptę imbiru). Masę szpinakową podawać na makaronie z usmażonym na suchej patelni kurczakiem (a najlepiej ugotowanym na parze) oraz jogurtowym sosem.

Żeby kurczak był smaczniejszy i bardziej kruchy marynuję go minimum godzinę w lodówce. Marynata to oliwa, jogurt naturalny, sok z cytryny/limonki, przyprawy (nie mieszanki przypraw np. przyprawa do kurczaka- sama chemia, cukier, sól i resztki ziół, łeee). Czasami dodaję musztardę.

Sos jogurtowy: jogurt naturalny, cytryna, suszona nać pietruszki, przyprawy do smaku, prażony słonecznik. Całość mieszamy i dodajemy łyżeczkę oliwy z oliwek.

Obrazek

Kolejny pomysł na obiad to pulpeciki z cukinią, gotowane na parze.

O jezusie, to było pyszne! Przepis na pulpeciki znalazłam w bardzo taniej gazetce. Pozmieniałam kilka składników na zdrowsze i powstały te małe cuda.

Obrazek

Składniki:

-mięso mielone, najlepiej drobiowe. Ja akurat użyłam wieprzowego, czyli niezdrową możliwość. (Ale przygotowaną w możliwie ‚najchudszy’ sposób),

– cukinia,

– czerwona cebulka,

– 2 łyżki sosu sojowego,

– 1 łyżka musztardy

– jajko,

– otręby

– przyprawy

– natka pietruszki (może być suszona)

Jak przygotować?

Cukinię umyć, obrać. Jednym słowem: ogarnąć i zetrzeć na tarce. Zostawić na chwilkę, by wypuściła nadmiar wody. Cebulę również należy ogarnąć i pokroić w małą kostkę. Tak samo postąpić z natką (chyba, że jest suszona:P) Wszystkie ww. składniki wymieszać z mięsem. Wbić jajco, dodać musztardę i sos sojowy. Dodać tyle otrębów, by uzyskać lepiącą się masę. Formować  małe kuleczki i włożyć do parowaru na 20-25 minut. Jeśli nie mamy parowaru (nie, parowar wcale nie jest kosmicznie drogi. Blender jest droższy, ale przysięgam, że w końcu mi się uda i go kupię!) to możemy pulpety ugotować lub kupić specjalnie naczynie do gotowania na parze (jest jeszcze tańsze niż parowar.)

Pulpeciki podajemy z kaszą (najbardziej polecam gryczaną) oraz z sałatą lodową z warzywami. Wszystko jest dziecinnie proste i tanie, więc ludzie: PRZESTAŃCIE GADAĆ, ŻE ZDROWE ŻARCIE JEST DROGIE, CZASOCHŁONNE I POTRZEBA BLENDERA I INNYCH PIERDÓŁ! Wystarczą chęci. I patelnia.

Oczywiście jadłam to z sosem jogurtowym. On naprawdę pasuje do wszystkiego i można się w nim zakochać. Bez wzajemności. Danie recenzował mój współlokator, ale zjadł tylko jednego klopsa, bo byłam głodna i nie chciałam żeby zjadł więcej…

Obrazek

Kuskus po arabsku.

Szczerze mówiąc nie pamiętam dokładnie co tam wrzuciłam. Nie miałam dokładnego planu co zrobię na obiad. Wiedziałam tylko, że będzie to kuskus i pierś z kurczaka. Danie nie prezentuje się zbyt pięknie, ale w tle jest Marilyn Monroe, więc popatrzcie sobie na nią.

Obrazek

Pierś z kurczaka pokroić, ugotować w parowarze lub usmażyć na patelni. Czyli tak jak zawsze. Kuskus zalać wrzątkiem i odstawić na 10 minut, by wchłonął wodę. Żeby uzyskał ładną, intensywnie żółtą barwę, dodaję kurkumę. W tym czasie przygotowuję w garnku mieszankę warzyw. Gotuję pomidory w puszce z czerwoną cebulką, czosnkiem, papryką i wieloma innymi warzywami. W zależności od tego, co mam akurat w swej lodówce i tego, co pasuje do dania. Całość przyprawiam. Moi współlokatorzy twierdzą, że dodaję miliony przypraw. Ale to naprawdę fajna zabawa. Takie mieszanie smaków, zapachów i próbowanie nowych połączeń. Niestety, moje kubki smakowe często ulegają degradacji wskutek nagłych poparzeń, podczas smakowania dań. No, ale przecież Gordon zawsze powtarza: „Nie można podawać potraw, bez ich posmakowania!” Nie ma znaczenia, że częściej gotuję sama dla siebie. Przecież mogę być swoim własnym „master szefę”.

PS. Zapomniałam dodać, że kuskus posypuję pokrojoną mozzarellą, która pięknie się rozpuszcza na gorącym daniu ❤

Chciałam jeszcze podać przepis na moją wersję fritatty, ale wczoraj nie udało mi się jej ładnie przewrócić, więc nie prezentowała się na tyle pięknie, by ją tutaj umieścić.

Natalia.